Powrót...

2017-02-06 08:20:02

Przeżyli ze sobą tyle lat...

 
W ubiegłą sobotę w ostrowieckim Urzędzie Stanu Cywilnego diamentowe gody świętowali państwo Halina i Ernest Kochowie, a złote - państwo Halina i Zdzisław Chojnaccy oraz Elżbieta i Jerzy Pogodzińscy. W tej doniosłej uroczystości jubilatom towarzyszyły rodziny, które winszowały tak wspaniałej rocznicy. Gratulowali im również przedstawiciele USC, życząc, by doczekali w zdrowiu i zgodzie kolejnych tak pięknych rocznic. Prezydent miasta Jarosław Górczyński w podziękowaniu za pracę na rzecz Ostrowca, wychowanie młodych ostrowczan i żywy przykład wzorowej rodziny wręczył honorowe medale za długoletnie pożycie małżeńskie, przyznawane przez Prezydenta RP. Była to znakomita okazja do odnowienia przysięgi, wzniesienia toastu lampką szampana oraz pamiątkowego zdjęcia.

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
Miłość od pierwszego wejrzenia
Ernest Koch - rodowity Ślązak - urodził się 7 grudnia 1936 r. w Zabrzu. Jako 17-letni absolwent technikum hutniczego przyjechał do Ostrowca z nakazem pracy w tutejszej hucie. To był dla jubilata niełatwy czas. Musiał odnaleźć się w nowym środowisku, pokonać barierę językową, zyskać akceptację współpracowników. Jego gwara była często obiektem żartów. Mimo wszelkich trudności, dzięki pogodnemu usposobieniu szybko znalazł przyjaciół. Na stołówce pracowniczej, gdzie codziennie jadał obiady, wpadła mu w oko pewna skromna blondynka. Długo się w nią wpatrywał, jednak nie miał odwagi podejść i przedstawić się. Halina Kiszka - owa blondynka - urodziła się 8 grudnia 1937 r. w Szczucicach. Mieszkała w Bodzechowie razem z rodzicami, bratem i dwiema siostrami. Po ukończeniu szkoły zawodowej pracowała w ostrowieckiej hucie. Halina do dziś wspomina, z jakim uporem każdego dnia Ernest szukał stolika na stołówce, by mieć ją na oku. Bardzo ją to złościło, dlatego czekała, aż w końcu sobie pójdzie i dopiero wtedy wychodziła na pociąg do domu. Ogromne było jej zdziwienie, kiedy któregoś dnia okazało się, że Ernest na nią czeka. Nieśmiało zapytał, czy może ją kawałek odprowadzić - odmówiła. Mimo to młodzieniec nie dał za wygraną i poszedł z nią. Coś nawet do niej mówił, ale Halina go nie rozumiała. Wtedy z pomocą przyszli wspólnie przyjaciele, którzy zaaranżowali spotkanie na potańcówce. Od tego czasu spotykali się coraz częściej. Po roku znajomości pobrali się. Syn Sławek urodził się dwa lata po ślubie, pięć lat później powitali na świecie córkę Beatę. Mimo że rodzina pochłaniała większą część ich czasu, obydwoje kształcili się i rozwijali zawodowo. Halina zdała maturę w LO im. J. Chreptowicza, a potem ukończyła pomaturalne studium ekonomiczne. Dzięki temu podjęła pracę jako księgowa. Ernest szybko awansował na kierownika odlewni żeliwa.
W małżeństwie były lepsze i gorsze dni, ale dzięki miłości i wyrozumiałości jubilaci tworzą szczęśliwą rodzinę. Chociaż finanse ich nie rozpieszczały, wiedzieli, że muszą zapewnić dzieciom wykształcenie i przyszłość. Beata i Sławek ukończyli Akademię Medyczną w Łodzi. Oboje są lekarzami. Państwo Kochowie doczekali się czworga wnucząt: Magdy, Pawła, Kasi i Ani oraz trojga prawnuków - Tymoteusza, Adasia i Juliana.
Każde z nich ma swoje pasje i liczne talenty. Ernest jest rodzinną "złotą rączką" - potrafi wszystko naprawić, pięknie rysuje. Halina to wulkan energii, mistrzyni rękodzieła - haftuje obrazy, roby biżuterię; jest duszą towarzystwa.Pół wieku razem
Państwo Halina i Zdzisław Chojnaccy poznali się dzięki wspólnej znajomej w styczniu 1964 r. Jubilatka kończyła wówczas Technikum Ekonomiczne w Ostrowcu. Jubilat - absolwent Studium Policealnego Analityki Medycznej - pracował jako laborant medyczny. Studniówkę pani Haliny spędzili już razem. 22 października 1966 r. stał się dla nich wyjątkową datą. Po trzech latach znajomości przed kierownikiem USC w Waśniowie złożyli przysięgę małżeńską. Z czasem rodzina państwa Chojnackich powiększyła się. W 1967 r. na świat przyszła córka Beata, pięć lat później - córka Aneta. Pani Halina swoją karierę zawodową związała ze Spółdzielnią Transportu Miejskiego w Ostrowcu, pan Zdzisław - z policją. Kolejnym ważnym etapem w życiu państwa Chojnackich było wybudowanie domu. Obecni zacni jubilaci przebywają na zasłużonej emeryturze. Osłodą jesieni ich życia jest najmłodsze pokolenie - pięcioro wnucząt oraz prawnuczka.Poznali się w "Kryształowej"
Państwo Elżbieta i Jerzy Pogodzińscy poznali się 8 marca 1966 r. w kawiarni "Kryształowa", gdzie jubilatka wraz z koleżanką świętowały Dzień Kobiet. Pan Jerzy przysiadł się wówczas do ich stolika. Tak rozpoczęła się znajomość, która zaowocowała tak silnym uczuciem, że już po czterech miesiącach pobrali się. Rok później urodziła się ich pierwsza córka - Edyta - dziś polonistka w jednym z ostrowieckich gimnazjów. Po dwóch kolejnych latach na świat przyszła druga córka - Monika - obecnie mieszkająca w Monachium. Jak wspomina pani Elżbieta, ponad pięćdziesiąt lat małżeństwa upłynęło jubilatom w zdrowiu i spokoju. Oprócz czasu poświęconego wychowaniu dzieci, a także pomocy w wychowaniu wnuków wiele lat pracowali zawodowo. Zacna jubilatka przepracowała 35 lat w dużym przedsiębiorstwie handlowym na stanowisku kierowniczym. Pan Jerzy ponad 40 lat pracował w transporcie samochodowym, w firmach krajowych i zagranicznych. Państwo Pogodzińscy są również zaangażowani w życie społeczne naszego miasta. Pani Elżbieta była m.in. sekretarzem RO "Kolonia Robotnicza" oraz przewodniczącą Ligi Kobiet. Przez wiele lat pełniła funkcję przewodniczącej RO "Pułanki", była członkiem Rady Nadzorczej Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a także radną Miejskiej Rady Narodowej. Za zaangażowanie społeczne była wielokrotnie nagradzana, m.in. Brązowym i Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Jubilaci szczęśliwie doczekali się trojga wnucząt. Najstarszy Kamil ukończył studia na Wydziale Zarządzania i Finansów. Pracuje i mieszka w Warszawie. Młodszy wnuk Michał studiuje w stołecznej SGGH, a najmłodsza wnuczka Oliwia jest studentką lubelskiego UMCS-u. Państwo Pogodzińscy są emerytami. Cały swój czas poświęcają rodzinie - dzieciom i wnukom. Opiekują się również bezdomnymi zwierzętami. Ich cztery pupile, do niedawna porzucone psy, mają dziś dom i kochających właścicieli. K.F.
/WS/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 1497 razy,
ostatnio: 2017-05-25 03:20:36
wykop.pl

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.
Powrót...
Szukaj wiadomości:
Ostrowiec Świętokrzyski

Herb Ostrowca Św.hutnicze miasto sportu i super...marketów ;) położone w dolinie rzeki Kamiennej w pobliżu Gór Świętokrzyskich. Malownicze okolice, atrakcje turystyczne oraz wydarzenia sportowe na skalę ogólnopolską skłaniają nas do zaproszenia Państwa do Ostrowca Świętokrzyskiego.

Więcej informacji o Ostrowcu Św.

Zagłosuj i odwiedź inne strony o Ostrowcu

Serwis tematyczny Sztabu Miejskiego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ostrowcu Św.
Oficjalna strona WOŚP Ostrowiec Świętokrzyski

Polecamy:

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 135       © 99-2011 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Św. · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij