Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-10-21

Po meczu Bełchatów (1:0) KSZO Ostrowiec


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Jak informowaliśmy, spotkanie zaczęło się z opóźnieniem, bo goście chcieli zwrócić uwagę na zaległości w wypłatach. Największe zaległości sięgają nawet trzech miesięcy, a część zawodników otrzymuje pobory bardzo nieregularnie. Niewiele brakowało, by do wyjazdu w ogóle nie doszło, bo w klubie nie było pieniędzy. Mimo protestu goście zaprezentowali się z dobrej strony. - Zagraliśmy chyba najlepszy mecz w tym sezonie, a niektóre sytuacje, których nie wykorzystaliśmy, mogłyby się znaleźć na kasecie z piłkarskimi kiksami "Futbolowe jaja" - powiedział pomocnik KSZO Paweł Zajączkowski.


    - Przegraliśmy pięknie, ale wolałbym brzydko wygrać - mówił po spotkaniu trener gości Czesław Palik. - Powinniśmy wygrać, bo mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. A ta, którą miał Davor Tasić, powinna mu się śnić po nocach. On zresztą sam jest załamany, bo trzymając się rękami słupka nie trafił w piłkę. Nie muszę się wstydzić za moją drużynę. Jesteśmy nisko w tabeli, bo w drużynie nie ma strzelca. Okazje stwarzamy w każdym meczu, ale nie ma ich kto wykorzystywać - dodał ostrowiecki szkoleniowiec.


      Przed sobotnim meczem z Pogonią Szczecin w Ostrowcu - początek o godz. 18 - trener Palik ma kolejny kłopot. Co prawda po pauzie za żółte kartki wraca do składu Dariusz Pietrasiak, ale w Bełchatowie czwartą żółtą kartkę otrzymał Piotr Powroźnik. Z zespołem nadal będzie trenować Mariusz Misiura i jeśli przekona do siebie szkoleniowca, to zagra z Pogonią.


    /ech 19-10-2003/
/ Gazeta.pl/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 24238 razy,
ostatnio: 2019-10-15 11:24:55
Skomentuj artykuł:
Powrót