Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-10-06

Syndyk nie jest grabarzem

Nadzieja dla Odlewni Rur


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Syndyk masy upadłościowej Odlewni Rur jest przykładem człowieka, który naprawdę chce sensownie zagospodarować majątek po upadłym zakładzie produkcyjnym. Pan Mecenas Andrzej Jędrzejewski nie sprzedaje urządzeń jak leci. Nie ćwiartuje ciągów technologicznych. Założył, że majątek, który ma zlikwidować, najlepiej sprzeda się w całości. I jest to kreatywne, a nie grabarskie, podejście do rzeczy.


    Na dziś syndyk rozliczył się z zobowiązań pracowniczych, to znaczy z zaległych wynagrodzeń oraz odpraw. Trwało to stosunkowo krótko, chociaż nieufności i podejrzeń nie brakowało. Sprawnie przebiegła operacja wyceny majątku likwidowanej firmy. Rzecz jasna, kwota owej wyceny jest objęta tajemnicą handlową i przed przeprowadzeniem przetargu z pewnością nie będzie ujawniona.


    Aktualnie syndyk pracuje nad wnioskiem do Sądu Gospodarczego o wydanie zgody na sprzedaż masy upadłościowej w całości. Równolegle przygotowuje treść ogłoszenia o przetargu, które opublikowane zostanie w "Rzeczypospolitej".


    Wiadomo, że wizyty inwestorów, chętnych na zakup ciągu technologicznego produkcji rur z żeliwa sferoidalnego, miały już miejsce. To dobry znak. Dwóch potencjalnych nabywców przedstawiło nawet wizje rozwoju odlewni. Ich koncepcje będą godne rozważenia. Na razie nie ma jednak żadnych oficjalnych ofert.


    -I nie może ich być, dopóki pan syndyk nie ogłosi przetargu -wyjaśnia pełnomocnik syndyka, Stanisław Kizner.


    Rytm prac mecenasa Andrzeja Jędrzejewskiego jest dynamiczny. To stwarza szansę na przeprowadzenie przetargu w ciągu kilku nadchodzących tygodni. Być może jeszcze w październiku. I oby tak się stało. Byłoby dobrze, gdyby odlewnia rur zaczęła produkcję jeszcze w roku 2003.


    A. Żak
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 12437 razy,
ostatnio: 2020-02-17 09:32:10
Skomentuj artykuł:
Powrót