Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2009-08-17

Ranczo Ostrowyje

Osiedlowa powieść "reality" w odcinkach

Chyba zmienię imię swojemu Tysonowi- stwierdził Chudziak, mając na myśli swojego czworonoga , który w co najmniej czterdziestu procentach był rasowym pitbullem i cieszył się sławą "postrachu osiedla", bo nie tylko ostro wył, jak nie dostał swojej ulubionej pasztetowej, ale i na komendę swojego pana potrafił nieźle dziabnąć.
- Porąbało cię chyba, nie ma lepszej "ksywy" dla takiego psa - zauważył Dżacek, przeliczając wydobyte z czeluści kieszeni czarnych dresów drobniaki, oczywiście pod kątem zakupu "Bełkota" w osiedlowym sklepiku. Nie był zadowolony z efektu poszukiwań, bo znalazł zaledwie dwa złote i trzydzieści groszy. - Dorzuć się, bo ta zołzowata Beatka boi się ostatnio dawać "na krechę", po tym jak jej jakieś gnoje zarąbali zeszyt z wykazem dłużników- zwrócił się do Chudziaka, autora koncepcji przemianowania swojego czworonożnego przyjaciela. Nawiązując właśnie do tego zamiaru, pan Tysona -zwracając się do swojego prawie- pitbulla i patrząc w jego wierne oczy -oświadczył: - Od tej pory będziesz Ludowik. Albo nie, może raczej Obraniak, bo w końcu podobno jesteś obronny, to chyba tak będzie lepiej brzmiało. - Jeśli już tak ma być, to żeby nie naruszać przepisów prawa o ochronie danych osobowych, lepiej nazwij go Obronniak- doradził Dżacek, bo w końcu spodobała mu się koncepcja uhonorowania nowego polskiego piłkarza, który zanim strzelił Grekom dwie bramki w sparingowym meczu, w ramach nauki języka swoich dziadków w pierwszej kolejności nauczył się wznosić toast- "Na zdrowie!"

- Fajny z niego ziomuś, będą z niego ludzie. Wie, co w życiu najważniejsze i na dodatek jeszcze niezłe "dziary" ma na ręce. To rzeczywiście lepszy patron dla twojego Tysona. Zresztą od początku mówiłem ci, że to dobre imię, ale dla psa marki bokser, a nie takiego, co to tylko wygląda jak pitbull, a zachowuje się jak wiewiórka w parku - kontynuował Dżacek, który pozwolił sobie na aluzję odnoszącą się do w gruncie rzeczy łagodnego charakteru psa, właśnie energicznie merdającego ogonem na widok nadjeżdżającego rowerem Badziewiuka. - No to mamy sponsora-ucieszył się Chudziak na jego widok. Nie rozczarował się, bo mieszkający od trzech tygodni w nowym bloku na Osadowej Badziewiuk wyciągnął dychę z kieszonki pasiastej "polówki" i wręczył ją Dżackowi. - Kup trzy, w końcu mamy święto, a i tak powinienem zaprosić was do siebie na "parapetówę", ale moja Helka nie za bardzo chce was w domu podejmować. - Powiedz jej, że w telewizji pokazywali , że nawet premier ostatnio helikopterem poleciał na parapetówę do jakiś frajerów i walił z nimi "bełkota" z takich dużych, mszalnych kieliszków- doradził koledze Dżacek, po czym zapytał:- O jakim święcie gadasz? Przecież dziś nie niedziela, ale sobota, z tym że kościół otwarty, a "Biedronka" zamknięta. - Matki Boskiej Zielnej i rocznica cudu nad Wisłą. Kaczyński, ten żonaty i bez kota gadał o tym w telewizyjnym przemówieniu - wyjaśnił Badziewiuk, który po przeprowadzce z Gutwinu na Osadową prowadził się w miarę porządnie, co wyrażało się między innymi oglądaniem telewizyjnych programów informacyjnych .Oczywiście tych ogólnopolskich, bo lokalny nadal docierał tylko do abonentów spółdzielczej telewizji "Krzemionki". - Ciekawe, co nasz Wilczyński powiedział przed pomnikiem. Ostatnio jak gadał, to był jakiś spowolniony - Chudziak nawiązał do akustycznego efektu wychwyconego przez uczestników obchodów Święta Konstytucji 3 Maja na Rynku . - To ten kudłaty z "emceku" tak rozstawił kolumny, że wywołał efekt "wzbudzania", i gościu trochę później słyszał , co akurat mówił - fachowo wyjaśnił Badziewiuk, który w swojej bogatej karierze zawodowej miał też epizod pomocnika akustyka. - Dlatego dziś kudłaty za karę grał na bębnie, a na cmentarzu przemawiał nie ten najważniejszy Jarosław, tylko ta druga mądrala dwojga imion.- I co ciekawego powiedział ?- kurtuazyjnie zapytał Dżacek, nie mogąc już doczekać się chwili zakupu i spożycia "bełkotów". - Dużo gadał, a raczej czytał z kartki, ale zaprawdę powiadam wam, mąż jest to prawy i sprawiedliwy. Tak jak jego kumple, co stali obok - stwierdził Badziewiuk, który jako były ministrant finezyjnie nawiązał do faktu personalnego zdominowania ostrowieckich obchodów Święta Wojska Polskiego przez działaczy partii braci Kaczyńskich.
//

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 9553 razy,
ostatnio: 2020-10-20 17:56:42
Skomentuj artykuł:
Powrót