Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-12-13

KSZO rewanżuje się Gliwicom

Udany początek II rundy

W pierwszym meczu rundy rewanżowej, a zarazem ostatnim ligowym spotkaniu w tym roku przed własną publicznością, siatkarki AZS WSBiP KSZO zrewanżowały się akademiczkom z Gliwic za porażkę na inaugurację sezonu. Ostrowczanki bez większych problemów ograły KŚ AZS Politechniki Śląskiej w trzech setach.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. - KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:0 (25:16, 25:20, 25:18)

AZS WSBiP KSZO: Staniucha, Gawron, Król, Kosiorowska, Seta, Związek, Soja (L)

Lepiej w mecz weszły siatkarki z Gliwic, w składzie których w wyjściowej szóstce wyszły dwie byłe zawodniczki AZS WSBiP KSZO - Dominika Żółtańska i Karolina Pawłowska. Ostrowczanki dały się zaskoczyć mierzonym serwisem rywalek. W początkowej fazie meczu aż trzy takie zagrywki wpadły bezpośrednio w boisko i Politechnika objęła prowadzenie 6:1.Gospodynie szybko poprawiły ustawienie i chwilę później był już remis (7:7), a z każdą kolejną akcją zaczęły uciekać rywalkom (ostatni remis był przy stanie 11:11). Wygrany set do 16 zapowiadał łatwe zwycięstwo.

Drugi set miał jednak wyrównany przebieg. Co prawda ostrowczankom udawało się odskakiwać rywalkom na kilka punktów (najwyższe prowadzenie przy stanie 11:6), ale równie szybko trwoniły przewagę. Finisz należał już jednak zdecydowanie do podopiecznych Romana Murdzy, które od stanu 20:20 zdobyły pięć punktów, nie tracąc żadnego. Mimo że trener przyjezdnych próbował ratować sytuację, biorąc czas przy stanie 22:20, to ostrowczanki nie dały się wybić z rytmu, prezentując w ostatnich akcjach tej odsłony kombinację różnych zagrań - blok Iwony Kosiorowskiej, kiwka Anna Gawron i atak ze skrzydła Agnieszki Sety, zupełnie rozbiły rywalki.

Trzeci set, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od udanych zagrań gliwiczanek, które objęły prowadzenie 5:0. Siatkarki AZS WSBiP KSZO kolejny raz w tym meczu zmuszone były gonić wynik. Udawało im się to jednak tego dnia bardzo dobrze. Nie tylko wyrównały stan seta (12:12), ale natychmiast rozpoczęły marsz po końcowe zwycięstwo. Zapowiadało się nawet na pogrom w trzecim secie, bo na tablicy widniał już wynik 23:15, ale w końcówce niepotrzebnie dość łatwo oddały trzy punkty.

- Chcieliśmy bardzo wygrać ten mecz. Po pierwsze dlatego, że tym spotkaniem kończymy rok przed własną publicznością i chcieliśmy, by przed świętami było miło. Po drugie dlatego, że czuliśmy niedosyt po poprzednim meczu w Murowanej Goślinie, gdzie powinniśmy wygrać co najmniej dwa sety. Nie szukałem kombinacji. Gliwice to nieobliczalna drużyna, dlatego nie robiłem korekt w składzie, chciałem ten mecz wygrać spokojnie i szybko - mówił po meczu Roman Murdza.

Najlepszą zawodniczką meczu wybrano rozgrywającą AZS WSBiP KSZO, Natalię Staniuchę.

- Uważam, że ten wybór był słuszny. Natalia bardzo fajnie rozgrywała, wystawiała dużo piłek na pojedynczy blok, wiele punktów zdobyła z kiwek, wreszcie grała też trudną zagrywkę. Uważam jednak, że ten tytuł należy się również Ani Związek. W miarę poprawnie zagrała również Agnieszka Seta. Cały zespół muszę pochwalić. Mimo że gra nie była na najwyższym poziomie, to najważniejsze były punkty - podsumował szkoleniowiec AZS WSBiP KSZO.
/J. Słodkiewicz,/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 20342 razy,
ostatnio: 2019-11-12 15:51:49
Skomentuj artykuł:
Powrót