Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-02-17

Rozmowa z Janem Szostakiem dla Gazety wyborczej

      Janusz Kędracki: Dlaczego nie chcecie wydać karty Rafała Lasockiego Lechowi Poznań?

      Jan Szostak: Ponieważ złożyliśmy odwołanie od decyzji o rozwiązaniu jego kontraktu z naszym klubem. Do chwili jej rozpatrzenia żaden klub nie powinien z nim podpisywać żadnej umowy.


      Słyszałem, że prezesowi Lecha zapowiedział Pan: "Lasocki nie będzie wasz"...

      - Powiedziałem tylko tyle, że źle postąpili, podpisując z nim umowę, i zrobimy wszystko, żeby jego kontrakt z Lechem nie doszedł do skutku.


      Dlaczego chcecie tak bardzo zaszkodzić Lechowi? Przecież obydwa kluby darzą się sympatią...

      - Lech chce nam wyrwać zawodnika bez płacenia. Oszukali nas już kilka lat temu na transferze Pawła Kaczorowskiego. W sprawie Lasockiego byliśmy już z Lechem prawie dogadani, ale klub z Poznania postanowił obejść te postanowienia, żeby nic nam nie zapłacić.


      A czy KSZO jest w porządku? Gdyby Lasocki dostawał od was pieniądze, nikt by nie rozwiązał jego kontraktu z klubem i Lech nie podpisałby z nim umowy...

      - Mieliśmy porozumienie z Lasockim, że spłacimy zaległości wobec niego.


      Doprawdy? A skąd weźmiecie pieniądze?

      - Co to pana obchodzi?! Mamy pieniądze. Mamy też argumenty, dlatego się odwołaliśmy. Sprawa z Lasockim nie jest zakończona. Należą nam się pieniądze za niego.


      Załóżmy, że PZPN przyzna wam rację. Co dalej będzie z Lasockim?

      - Zobaczymy. Siądziemy z Lechem do rozmowy.


      Wyobraża Pan sobie, że Lasocki wróci do gry w Ostrowcu?

      - Raczej nie. Uważam jednak, że powinien postąpić fair wobec klubu i kolegów. Wiedząc o tym, że pieniądze z jego transferu mogły trafić do Ostrowca, nie powinien w tej sytuacji podpisywać kontraktu z Lechem.
/ Gazeta.pl/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 9820 razy,
ostatnio: 2019-12-13 20:11:34
Skomentuj artykuł:
Powrót