Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2012-11-22

AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. - Stal Mielec: Widok z trybun


Ostrowieckie siatkarki po kompletnie nieudanym poprzednim weekendzie, gdy najpierw uległy w lidze Wiśle w Krakowie, a następnie na własnym terenie uległy Wieżycy Stężyca w rozgrywkach Pucharu Polski chciały powetować sobie straty w meczu ze spadkowiczem z ekstraklasy mielecką Stalą. Niestety ekipa gości w obecnych rozgrywkach nie liczy się w stawce i zajmuje dopiero przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Kto jednak liczył na spacerek dla podopiecznych trenera Dariusza Parkitnego ten się rozczarował.



Już pierwsza partia pokazała, że o punkty trzeba będzie ciężko powalczyć. Choć początkowo to AZS KSZO dominował na parkiecie, jednak przyjezdne wspierane przez kibiców z Mielca szybko odrobiły dystans i toczyły równorzędną walkę z ostrowczankami. Obie ekipy popełniały sporo błędów własnych. Do stanu 20:20 gra toczyła się punkt za punkt. Później na zagrywkę weszła Alicja Stefańska, a na siatce znakomicie prezentowała się Iwona Kosiorowska, efektem czego było pięć kolejno zdobytych punktów i wygrany set.



Drugi set był wyrównany tylko do stanu 7:7. Od tego momentu na parkiecie rządziły niepodzielnie gospodynie. Znakomicie spisywała się, chyba najlepsza tego dnia na parkiecie Małgorzata Ślęzak, która świetnie spisywała się zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki. Ostatecznie ostrowczanki gładko wygrały do 16.

Wielu kibiców w tym momencie liczyło na szybkie 3:0. Nic z tego. Zespół Stali pokazał, że pomimo nikłego jak dotąd dorobku punktowego potrafi dobrze grać w siatkówkę. Mielczanki niemal od początku seta prowadziły. Przewaga wynosiła przeważnie 3-4 punkty. Bardzo dobrze spisywały się Barbara Kubieniec i Żaneta Baran. Efektem tego, mimo prób dogonienia rywalek było zwycięstwo Stali do 22.



Czwarta partia zapowiadała się niezwykle emocjonująco i takaż była. Do czasu. W połowie seta ostrowczanki wrzuciły wyższy bieg i odjechały przyjezdnym na 8 punktów, co okazało się stratą nie do odrobienia. Ostatecznie mielczankom udało się zmniejszyć straty, jednak tylko do 4 punktów.

W następnej kolejce ostrowczanki wybiorą się w daleką podróż do Murowanej Gośliny na mecz z tamtejszym KS Piecobiogaz. Rywalki są dalekie od dyspozycji z minionego sezonu i obecnie zajmują dopiero 10 pozycję z dorobkiem 4 punktów, jednak aby wygrać podopieczne trenera Parkitnego będą musiały tradycyjnie podejść do meczu w pełni skoncentrowane.


RB


Plusy i minusy




Plusy

1. Postawa Małgorzaty Ślęzak – co prawda MVP meczu została wybrana Katarzyna Brojek i oczywiście nie można mieć do wyboru większych uwag, gdyż zagrała świetne zawody, jednak docenić należy również grę Małgorzaty Ślęzak, która od początku sezonu pokazuje się z bardzo dobrej strony. Może już wkrótce i ona dostąpi zaszczytu otrzymania pamiątkowej statuetki dla MVP meczu.

2. Świetna postawa kibiców – Grupy małe, ale zgrane – tak można powiedzieć o postawie kibiców zarówno AZS KSZO, jak i Stali Mielec. Obie ekipy żywiołowo przez całe spotkanie dopingowały swoje drużyny. Było miło i kulturalnie, co na stadionach piłkarskich należy do rzadkości. Na domiar wszystkiego po meczu obie grupy wzajemnie podziękowały sobie za doping. Można ? Można

3.    

Minusy

1. Rozprężenie – po gładko wygranym drugim secie ostrowczanki nieco się rozprężyły i liczyły chyba na gładkie zwycięstwo. Stal szybko zweryfikowała te plany wygrywając trzeciego seta.

2. Niewielkie wykorzystanie rezerwowych – trener Dariusz Parkitny nie daje zbyt wiele okazji do gry zawodniczkom rezerwowym. Wydaje się, że w meczu ze Stalą można było dać pograć niektórym z nich nieco więcej.




/jareks/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 12257 razy,
ostatnio: 2019-12-05 14:47:48
Skomentuj artykuł:
Powrót