Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-08-16

Główka Kanarskiego na wagę zwycięstwa

Horror z happy endem

Po dwóch porażkach z rzędu przełamali się piłkarze KSZO Ostrowiec, zdobywając pierwsze punkty w sezonie. W meczu 3. kolejki I ligi pokonali przed własną publicznością Dolcan Ząbki 1:0. Zwycięską bramkę zdobył w 28 minucie Krystian Kanarski. Pomarańczowo - czarni kończyli mecz w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla kapitana KSZO - Krystiana Kanarskiego.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
KSZO Ostrowiec Św. - Dolcan Ząbki 1:0 (1:0)

1:0 - Kanarski 28

KSZO: Wróbel - Lasocki, Dybiec, Skórnicki, Stachurski, Cieciura (83 Kapsa), Dziewulski (87 Woropajew), J. Białek Persona (75 Łatkowski), W. Białek, Kanarski

Dolcan Ząbki: Misztal - Korkuć, Wróbel, Ciesielski, Gabrusiewicz (80 Sojka), Piesio, Koziara, Stańczyk, Kosiorowski, Kabala (46 Gawęcki), Kubicki (46 Wielądek)

Żółte kartki: Dybiec, Lasocki, Persona, Kanarski (KSZO) - Stańczyk, Koziara (Dolcan).

Czerwona kartka: Kanarski (65. min., KSZO, za drugą żółtą).

Widzów: 1000

Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork).

W spotkaniu z Dolcanem Ząbki do składu KSZO po absencji w meczu z Pogonią Szczecin powrócił Wojciech Białek. Mecz z trybun oglądał pozyskany w minionym tygodniu Paweł Wasilewski.

W zespole Dolcanu natomiast mogliśmy oglądać kilku piłkarzy, którzy mają za sobą występy w ostrowieckim zespole. W sobotę do Ostrowca zawitali Tomasz Ciesielski, Piotr Kosiorowski, Arkadiusz Sojka i Mariusz Unierzyski. Kontuzja wyeliminowała z tego meczu Huberta Robaszka.

Dla obu ekip było to bardzo ważne spotkanie, bowiem zarówno KSZO jak i Dolcan nie mogą startu rozgrywek zaliczyć do udanych. Pomarańczowo - czarni doznali dwóch porażek, ulegając Flocie Świnoujście i Pogoni Szczecin, natomiast podopieczni Dariusza Kubickiego zremisowali z GKS - em Katowice 1:1oraz przegrali u siebie z ŁKS-em 0:2.

Starcie dwóch ostatnich drużyn w tabeli nie było pasjonującym pojedynkiem. Obu zespołom zależało na przełamaniu złej passy i odniesieniu pierwszego zwycięstwa, toteż od pierwszego gwizdka sędziego oglądaliśmy akcje z obu stron. Już w 3 min. z około 18 metrów przymierzył Dziewulski, ale piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. W odpowiedzi goście za sprawą Kabały dwukrotnie zagrozili bramce miejscowych. Najpierw pomocnik Dolcanu uderzał zza pola karnego, lecz na posterunku był Wróbel, a chwilę później Kabała popisał się indywidualną akcją, minął Stachurskiego, jednak tym razem strzelił obok słupka. Przez kolejne minuty na boisku niewiele się działo, a tempo spotkania wyraźnie spadło. W 12 min. ambitnie walczący Cieciura wyłuskał piłkę przy lini końcowej boiska, wpadł w pole karne, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez jednego z defensorów przyjezdnych. Minutę później w "szesnastce" Dolcanu doszło do sporego zamieszania, futbolówka ostatecznie trafiła do Wojciecha Białka, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, lecz piłka poszybowała nad poprzeczką. W 26 min. z rzutu wolnego z około 20 metrów minimalnie niecelnie strzelał Stańczyk. Dwie minuty później to podopieczni trenera Czesława Jakołcewicza cieszyli się z pierwszego trafienia w sezonie. Dokładne dośrodkowanie z lewej strony Lasockiego wykorzystał Kanarski i ładnym uderzeniem głową pokonał Misztala. W 35 min. ponownie przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął kapitan KSZO, jednak tym razem po wrzutce z rzutu wolnego Wojciecha Białka strzelił zbyt lekko, żeby zaskoczyć golkipera gości. W końcówce tej części gry bardzo dobrze w ostrowieckiej bramce interweniował Wróbel, kiedy to wybił piłkę na rzut różny po uderzeniu Gabrusiewicza.

Od początku drugiej odsłony trener Dolcanu Dariusz Kubicki zdecydował się na dwie zmiany. Boisko opuścili Patryk Kubicki i Jakub Kabała, a w ich miejsce na placu gry pojawili się Piotr Gawęcki oraz Rafał Wielądek.

Drugie czterdzieści pięć minut odważniej rozpoczęli piłkarze z Ząbek. Chwilę po wznowieniu gry przed szansą na wyrównanie stanął Patryk Kozira, jednak po raz kolejny Wróbel uratował swój zespół przed startą gola. W 57 min. natomiast z dystansu swoich sił próbował Piesio, lecz niecelnie. Minutę później pomarańczowo - czarni powinni zdobyć drugą bramkę. Idealną prostopadłą piłkę ze środka pola od Cieciury otrzymał Wojciech Białek, wyszedł sam na sam z Misztalem, jednak górą był bramkarz gości. W odpowiedzi strzał Stańczyka obronił Wróbel. W 61 min. gospodarze wyprowadzili kontrę po której ponownie w sytuacji sam na sam znalazł się Wojciech Białek, lecz tym razem uderzył nad bramką. W 65 min. za dyskusje z sędzią drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Kanarski i drużyna KSZO do końca spotkania musiała sobie radzić w dziesiątkę. W kolejnych akcjach piłkarze KSZO dwukrotnie zatrudniali Misztala, który najpierw obronił strzał z ostrego kąta Cieciury, a następnie Wojciecha Białka. W końcowych fragmentach spotkania ekipa gości rzuciła wszystkie siły do ataku. W pole karne ostrowczan zawędrował nawet bramkarz Dolcanu Rafał Misztal, jednak drużyna Dolcanu nie potrafiła przedrzeć się przez szyki obronne gospodarzy i po końcowym gwizdku piłkarze KSZO mogli radować się z wywalczonych trzech punktów.

W następnej kolejce zagrają (21-22 sierpnia):

Sandecja - Pogoń, Dolcan - Flota, Piast - KSZO, Warta - ŁKS, G. Łęczna - GKS, Podbeskidzie - Odra, MKS - LKS, GKP - G. Polkowice, Ruch - Kolejarz.
/MS/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 7399 razy,
ostatnio: 2019-09-20 04:23:03
Skomentuj artykuł:
Powrót