Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2004-01-20

O jeden most za wygodnie


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Po opublikowaniu naszego artykułu w sprawie ewentualnej rozbiórki mostu kolejowego OZMO na Kamiennej, otrzymaliśmy mnóstwo telefonów od mieszkańców dzielnicy Kamienna i z całego miasta.


    Przypomnijmy: chodzi o most stanowiący bocznicę transportu kolejowego do byłego OZMO. Most był własnością zakładu, a nie PKP. W momencie likwidacji OZMO, znalazł się w masie upadłości.


    Obowiązkiem pani likwidator była sprzedaż całego majątku upadłego zakładu, razem z mostem. W pierwszej kolejności zwróciła się ona do władz miasta i powiatu z pytaniem, czy chcieliby przejąć most. Ale nie chcieli. Wobec tego, by zamknąć likwidację zakładu, musiała wystawić most na sprzedaż. Kupił go prywatny właściciel.


    -Kiedyś nazwałbym to sabotażem.


    Jak można dobry, drogi most sprzedawać na złom? -pyta jeden z czytelników.


    -Sami kiedyś robiliśmy jego elementy na wydziale konstrukcyjnym huty. Nawet jeśli nie jest używany, niech sobie stoi. Może się przydać w warunkach jakiegoś zagrożenia, np. powodzi.


    -Korzystaliśmy z tego mostu, bo nie ma w pobliżu innego - mówią mieszkańcy. -Ludzie ryzykują życie przechodząc po tych belkach, często niosąc na plecach rowery. Nie robiliby tego, gdyby nie byli zmuszeni. Ten most jest nam bardzo potrzebny, bo następny jest dopiero w Denkowie.


    Wystarczy na nim położyć nawierzchnię, zrobić barierki i już można bezpiecznie przechodzić. Dlaczego ktoś chce tak nam utrudniać życie? -Starostwo powiatowe nie ma żadnych kompetencji, by przejąć ten most -mówi naczelnik wydziału dróg, Jerzy Wrona. -Organizatorem życia w mieście jest prezydent i Rada Miasta.


    Jeśli ktokolwiek miałby coś do powiedzenia w sprawie tego mostu, to tylko oni.


    -To jest most kolejowy i nigdy nie wolno było po nim chodzić, choć wiemy, że ludzie łamali ten zakaz -mówi wiceprezydent, Jarosław Wilczyński.


    -Nie jest możliwe położenie nawierzchni i zrobienie barierek, bo byłaby to tylko prowizorka -dodaje naczelnik Jan Maj. -Nie da się skierować ruchu pieszego na most kolejowy, nikt nie podpisze się pod taką decyzją i nikt nie zgodzi się na zmianę kwalifikacji mostu. Musimy przestrzegać prawa. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby doszło do wypadku. Już kiedyś tam ktoś spadł, na szczęście nic poważnego się nie stało. Natomiast istnienie w tym miejscu mostu kolejowego nie ma obecnie żadnego uzasadnienia. W planach rozwoju miasta również nie znajduje on swego miejsca. Nie ma w tym miejscu żadnego ciągu komunikacyjnego.


    Na budowę kładki dla pieszych w tym miejscu miasto nie ma i zapewne długo nie będzie mieć pieniędzy. To są ogromne koszty.


    Z rozmów w Urzędzie Miasta wynika, że nie ma dla tego mostu żadnego ratunku. Zresztą, transakcja sprzedaży już się odbyła. "Złomiarze" zacierają ręce, a mieszkańcy dzielnicy nie mogą zrozumieć, jak to się dzieje, że taki solidny most pójdzie na złom.


    -To jest horrendalne marnotrawstwo naszego wspólnego majątku - ocenia kolejny czytelnik. -Przecież to było budowane z publicznych pieniędzy, czyli naszych. Zrobienie na nim nawierzchni dla pieszych nie byłoby znów tak kosztowne. Nie zgodzę się z tym, że nie jest możliwe wykorzystanie mostu kolejowego, wyłączonego z ruchu na most dla pieszych.


    Jeśli prawo tego zabrania, to trzeba zmienić prawo, a nie rozbierać most.


    Skoro ludzie tamtędy chodzą narażając życie, to znaczy, że most jest im potrzebny.


    Nam sprawa nie wydaje się tak oczywista jak włodarzom miasta, powiatu i urzędnikom. Nie bardzo wierzymy w twierdzenia pana naczelnika Jana Maja z UM, że nikt nie podpisze się pod zmianą kwalifikacji mostu. To jakiś absurd. Oczywiście, po dokonaniu niezbędnych przeróbek. Bo o tym, że horrendalnym marnotrawstwem jest przeznaczenie mostu do pocięcia na złom są przekonani mieszkańcy Ostrowca. My też. Wszyscy, tylko nie władze. Bo rzecz cała wymaga zarówno wysiłku organizacyjnego, jak i nakładu pieniędzy. Ale doprawdy warto podjąć ten wysiłek i oby nie było za późno.


    fk, k, ruc
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 20846 razy,
ostatnio: 2019-09-17 12:37:52
Skomentuj artykuł:
Powrót