Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2004-02-01

To-nie-my


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Młodzież pije - to mało odkrywcze stwierdzenie. Jednak ostatnio pije coraz więcej, coraz śmielej, a każdy, kto styka się z tym problemem mówi wprost, że sytuacja wymknęła się spod kontroli, a młode społeczeństwo tonie w alkoholu. Kto ma zwrócić uwagę na ten problem? Nie pomogła profilaktyka, a jedyną nie do końca i tak skuteczną metodą okazują się represje.


    Ostatnio głośno było o krucjacie, jaką ogłosił Prezydent wobec właścicieli lokali serwujących trunki nieletnim - miały być cofnięte koncesje i sprawy karne. Czas przypatrzyć się na jej efekty.


    Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości obowiązuje zakaz podawania alkoholu osobom nieletnim, które nie ukończyły osiemnastego roku życia.


    -Dwadzieścia kilka przypadków osób nieletnich, nie tylko w lokalach, ale i poza nimi, to wynik ubiegłorocznych kontroli -mówi Andrzej Kaniewski, komendant Straży Miejskiej, która to sama bądź w towarzystwie członków Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przeprowadza kontrole.


    Większość z tych spraw na pewno znajdzie niedługo swój finał w sądzie.


    Szczególnie owocne, co do wykrycia osób nieletnich pod wpływem alkoholu były ostatnie tygodnie ferii zimowych.


    -W jednym lokalu na os. Rosochy natrafiono na dwie osoby nieletnie pijące alkohol -relacjonuje komendant Straży Miejskiej. Kiedy rozpoczynały się ferie w godzinach dopołudniowych z kolei w Śródmieściu natrafiono na nieletnich przy alkoholu i kilkanaście osób na wagarach. Odwiedzamy systematycznie lokale, odbyło się już kilkaset kontroli.


    Każde wyjście to odwiedzenie kilkunastu miejsc, zdarza się tak, że możemy do nich wrócić już dnia następnego, czy też po kilku godzinach. Robimy to po to, żeby sprzedawcy nie czuli się bezkarni, że jak już była kontrola to później można robić już dosłownie wszystko.


    A jak całą akcję widzą młodzi bywalcy lokali.


    -Widziałem raz wizytę takiej komisji -mówi 19- letni Michał. Bardziej chyba jednak nastawiona była ona na spotkanie towarzyskie z właścicielami niż na kontrolę obecnych w nim osób, nikt nikogo nie legitymował, nikt nie podchodził do stolików klientów.


    -Nie oszukujmy się, w Ostrowcu każdy zna każdego - dodaje jego rówieśnica Monika. Po co robić sobie wrogów.


    Członkowie komisji to dobrzy znajomi właścicieli, a także sami właściciele lokali informują się na pewno między sobą, że są łapanki.


    W tym problem, wizyty komisji w lokalach wcale "łapanek" nie przypominają.


    -Zanim komisja wtoczyła się do knajpy, obrotna właścicielka zrobiła rundę między stolikami, pozabierała piwa dzieciakom i powyganiała ich tylnym wyjściem. To parodia - relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia w lokalu na najliczniejszym Osiedlu.


    Tymczasem to właśnie młodzież jest najlepszym klientem większości ostrowieckich pubów, klubów i dyskotek.


    -Podczas dobrego weekendu jesteśmy w stanie sprzedać około 10-12 beczek piwa (około. 300-360 litrów przyp. red. ) - mówi pragnący zachować anonimowość sprzedawca jednego z najczęściej odwiedzanych lokali w naszym mieście. Młodzi ludzie jednak częściej wybierają sklepy niż knajpy, tam jest łatwiej o zakup czegoś mocniejszego, a poza tym jest taniej.


    Nieletni już dawno rozpracowali metody zakupu w sklepach monopolowych, albo proszą o pomoc swoich kolegów z dowodami, albo stosują sposób "na łaziora".


    -Dopada się do takiego pijaczka, wręcza się "zeta" więcej i wszyscy są szczęśliwi - mówi nastolatek z Sienkiewicza.


    -Pośrednictwo w zakupie alkoholu według Kodeksu Karnego to demoralizacja, podlegająca karze grzywny, a nawet do dwóch lat pozbawienia wolności według art. 208 - informuje Andrzej Kaniewski.


    Także picie alkoholu w miejscu publicznym i związany z tym mandat nie odstrasza grupek młodzieży spod sklepów, parków, czy klatek schodowych.


    Sam proceder spożywania przez młodzież alkoholu nie odbija się do końca w liczbach wizyt ostrowieckiej Izby Wytrzeźwień.


    -Do nas trafiają ostateczne przypadki - przyznaje Andrzej Wieczorek, kierownik izby. Przecież wiadomo, że więcej młodzieży spożywa alkohol i nie ma tu co ukrywać. Podawany on jest przez rodziców, znajomych, jednak, co innego jest wypić lampkę szampana, szklankę piwa w domu, a co innego wypić 3-4 wina po godz. 22.00 w centrum miasta.


    -W ubiegłym roku przyjęliśmy 2655 osób, z czego 41 osób nieletnich -ciągnie dalej. W grupie wiekowej 19-24 było aż 326 osób, zaś 25-29 - 254 osoby. Są to wielkości porównywalne do tych z lat poprzednich, bo w 2002 roku nieletnich było 46 osób, a tych do 24 roku życia 386 osób.


    -Rachunek za pobyt w Izbie Wytrzeźwień wynosi 200 zł. Rodzice odbierają swoje nieletnie pociechy, ale dochodzi i do takich sytuacji, gdy rodzice nie chcą ich odbierać. Poinformowani, że ich dziecko leży w Izbie Wytrzeźwień, odpowiadają, że niech każdy sam odpowiada za swoje błędy. Rodzice nie płacą za swoje dzieci. Są wnioski o umorzenie… a płaci ok. 30%- mówi kierownik Izby Wytrzeźwień.


    W tym roku Izbę Wytrzeźwień odwiedziło 171 osób, z czego 1 osoba nieletnia i 24 od 18 do 24 lat.


    To właśnie grupa świeżo upieczonych "dorosłych osób" jest częstym bywalcem Izby Wytrzeźwień. Może nie ma się temu co dziwić, skoro ostatnio miejscem popijaw stały się nie tylko piwiarnie, a także mury szkoły.


    -To był szok -mówi drugoklasistka jednego z ostrowieckich "ogólniaków", uczestnicząca w studniówce. Ewakuowałam się tuż po północy, bo już dość miałam patrzenia na opróżniane kolejne butelki wódki.


    Wszyscy wydają się być w tej sytuacji bezradni.


    -Zdaję sobie sprawę, że w skali całego zjawiska może i nasze działania są mało skuteczne- przyznaje komendant Straży Miejskiej. Jednak to jest już represja, a większość działań winna być skierowana w stronę edukacji i profilaktyki, uświadamiającej, że nie tędy droga.


    Tylko skoro rodzice nie biją na alarm, szkoła przymyka oko, kto ma zwrócić uwagę tonącej w alkoholu młodzieży?


Pas
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 15387 razy,
ostatnio: 2019-10-15 00:11:05
Skomentuj artykuł:
Powrót